Kruche z malinami

Witajcie, dziś będzie trochę nietypowa recenzja, ciasta z tego względu, że nie jest pisana przeze mnie, lecz przez osobę, która te ciasto próbowała i bardzo chciała, żebym tą opinię umieściła na blogu :) Także spełniam obietnicę i umieszczam:). Również z tego miejsca, chciałam podziękować dla Adama, który podzielił się z Wami swoimi wrażeniami odnośnie ciasta ;).
P.S. Opinię traktujcie z lekkim przymrużeniem oka, na wszelkie wątpliwości, ale myślę, że takowych nie będzie, chętnie odpowiem w komentarzach ;).
Ciasto jest wspaniale, składa się z pianki budyniowej (nie budowlanej), malin oraz kruchego ciasta. Z pianką budyniową spotkałem się pierwszy raz, była pyszna, leciutka, coś pomiędzy ptasim mleczkiem,a sernikiem.
Maliny wspaniale łączą się z pianką (budyniową!), przełamują lekką słodycz kruchego ciasta, zawierają wiele witamin, uspokajają, łagodzą wszelkiego rodzaje bóle, no a poza tym każdy jedzący maliny wygląda jak królik :D.
Ostatnim ważnym składnikiem jest kruche ciasto – jest tak kruche że warto mieć odkurzacz, psa lub posiadać zdolność nachylenia się nad stołem, tudzież talerzykiem. Ciasta nie jeść w łóżku, no chyba że kogoś cały czas swędzą plecy – wystarczy w nocy obrócić się z boku na bok a drobiny okruchów zadziałają jak darmowy peeling – (sprawdzone!).
Ogólnie polecam ciasto, zalety wymienione powyżej powinny Was skusić do zrobienia go samodzielnie – jest pyszne, wspaniale na lato, dziękuję także Autorce bloga za możliwość skosztowania go, jednak coś czuję że po takim wpisie ostatni raz jadłem Jej ciasto L a może pomożecie w komentarzach? J
Adam Dibła
Składniki:
Kruche ciasto:
- 2,5 szklanki mąki pszennej
- 250 g zimnego masła
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki cukru pudru
- 5 żółtek
Mąkę pszenną, proszek do pieczenia oraz cukier puder przesiewamy na stolnicę. Robimy dołeczek, a do dołeczka dodajemy pokrojone na małe kawałki zimne masło i żółtka. Zagniatamy ciasto, do momentu, aż będzie gładkie. Następnie dzielimy je w proporcji 3:2, gdzie każdą z nich zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy w zamrażarce na 3h.
Budyniowa pianka:
- 7 białek
- 1 szklanka cukru
- 3 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (każdy po 40 g)
- 1/2 szklanki oleju rzepakowego
Białka ubijamy na sztywną pianę, kolejno dodajemy po łyżce cukru i ubijamy do rozpuszczenia. Następnie dodajemy proszek budyniowy i również mieszamy. Na koniec cienką strużką wlewamy olej, ale ubijamy już wtedy na niskich obrotach miksera.
Dodatkowo:
- 500 g malin
- cukier puder
Formę o wymiarach 36 x 24 cm, wykładamy papierem do pieczenia, gdzie ścieramy na grubych oczkach tarki, większą cześć schłodzonego ciasta. Podpiekamy przez około 20-25 minut w 190 st.C. Studzimy.
Na wystudzone ciasto wykładamy budyniową piankę. Na piance umieszczamy maliny, najlepiej otworkiem do góry. Na wierzch ścieramy pozostałą część schłodzonego ciasta. Pieczemy w 190 st.C. przez 30-40 minut.
Smacznego.
Wygląda bardzo smacznie :) Uwielbiam owocowe ciasta :)
OdpowiedzUsuńhttps://zdrowoipysznienatalerzubykatarzynka.blogspot.com/
Uwielbiam ☺
OdpowiedzUsuńNa takie ciasto to ja się skuszę :) Prezentuje się pysznie :)
OdpowiedzUsuńGeneralnie bardzo lubimy tarty z masą budyniową, więc takie ciasto jak najbardziej jest w naszym guście :D Ale jednak my byśmy go w łóżku nie jadły xD
OdpowiedzUsuńTakie kruche uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńPyszne ciasto z malinami :) Nie wiedziałam, że króliki jedzą maliny ;)
OdpowiedzUsuńhttp://cdn25.se.smcloud.net/t/photos/t/304092/krolik-i-maliny_19974479.jpg
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKruche z malinami to smak lata :)
OdpowiedzUsuń